Translate

sobota, 29 września 2018

O energii, pracy i darach


Pogoń, wyścig, pośpiech, niedobór, za mało, nie dobrze....a tu w ogrodzie...słońce, niebo, wiatr....zamknąć oczy....pełnia, obfitość. Promienie słońca zaczynają krążyć pod skórą....jedyne co trzeba zrobić to dziękować.... chłonąć, doświadczać.


Koszenie trawy nie jest tu pracą, wynika naturalnie z mojej w nim obecności. Nie męczy, a wręcz dodaje energii.


I dary...cały czas dary.... co z nich zrobię? Nikt się na mnie nie obrazi jeśli nic, ale to tak, jakby dostać reklamówkę grzybów i nie zrobić z nich pysznego dania!


Ale najpierw.... herbatka dla duszy


Miłego dnia!

1 komentarz:

  1. Cudownie jest mieć własny ogród i kawałek zielonej przestrzeni wokół domu :) Nawet praca w nim nie męczy :)

    OdpowiedzUsuń