Translate

sobota, 11 marca 2017

O nowym sezonie

W zeszłym roku sezon zaczęłam od porządków. W tym jest inaczej....naszą przygodę zaczynamy od relaksu i kawy :).

coffee in garden

W zeszłym tygodniu było tak pięknie i ciepło, że nie sposób było odmówić sobie czasu na tarasie w słoneczku, dobrym towarzystwie i ulubionym napoju. Cóż na porządki jeszcze przyjdzie czas....a zabawy zapowiada się sporo :). Trzeba zrobić porządek na warzywniku, wyczyścić stare doniczki, którymi na jesieni nie zdążyłam się zająć.



O jeden przebiśnieg....no tak przebiśniegi u nas tylko w pojedynkę.


Obciąć milion bylin, miskantów, zająć się krzewami.....



aaaa......wdech i wydech...i łyk kawy.....tak, tak mogę zaczynać sezon i oby jak najwięcej takich chwil w nim było :)



Miłego dnia :)!


5 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie wiosenne porządki w ogrodzie. Przypominają mi się czasy dzieciństwa u babci. Mimo że czeka dużo pracy, zawsze jest czas na herbatę na tarasie i cieszenie się pierwszymi promieniami słońca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :), chwile na tarasie są bardzo ważne w procesie porządków :).
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Widzę też pięknego kota, albo nawet dwa... To musi być wspaniałe, takie wczesno-wiosenne porządki w ogrodzie, takie prawdziwe powitanie wiosny! Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się marzy takie miejsce, gdzie w spokoju mogłabym łapać słońce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczoraj zgrabiłam z 10 kopców z 80 jeszcze zostało stałam cała mokra i śpiewałam -wesołe jest życie staruszka ha ha...nawet nie wyliczam co trzeba jeszcze żeby sobie sił nie odbierać a przecież i tak obie wiemy że wszystko musi grać.Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń